Mniej niż jedna na 6002 osób dorosłych w Stanach Zjednoczonych spełnia zalecenia dotyczące minimalnego spożycia potasu i sodu.
To nie jest literówka. To jest 99,99%.
Jednocześnie zawodzimy nasze ciało na dwóch frontach. Nie jemy wystarczającej ilości potasu i toniemy w zbyt dużej ilości sodu. Wyniki tego są wymierne.
Weźmy pod uwagę skalę problemu.
Brak aktywności fizycznej kosztuje ludzkość ponad 10 milionów lat zdrowego życia. Jeśli chodzi o dietę, zmniejsza ona tę liczbę prawie 20-krotnie. Złe nawyki żywieniowe każdego roku na całym świecie kosztują setki milionów lat życia wolnego od niepełnosprawności.
Dane nie kłamią.
Cztery śmiercionośne pułapki dietetyczne
Cztery z pięciu głównych zabójców współczesnej diety nie wynikają ze spożywania zbyt dużej ilości cukru lub tłuszczu, ale z jedzenia za małej ilości.
Brakuje nam:
1. Całe ziarna.
2. Owoce.
3. Orzechy i nasiona.
4. Warzywa.
Ale najgorszy przestępca? Sól.
Wysokie spożycie sodu jest około 15 razy bardziej śmiercionośne niż picie zbyt dużej ilości napojów gazowanych. Tylko dla skali.
„Nie ma skuteczniejszego działania w zakresie zdrowia publicznego związanego z żywieniem niż ograniczenie spożycia sodu”. — Były komisarz amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków
Organizacje zajmujące się opieką zdrowotną wołają o zmiany. Wymagają naklejek ostrzegawczych na solniczkach. Na przykład: „Nadmierne spożycie sodu powoduje wysokie ciśnienie krwi, udar, choroby serca, niewydolność nerek i raka żołądka. Ogranicz jego stosowanie.”
Zapalenia i choroby autoimmunologiczne
Problemem nie jest tylko ciśnienie. Sód wywołuje stany zapalne.
Weźmy stwardnienie rozsiane (stwardnienie rozsiane). Jest to choroba autoimmunologiczna, która uszkadza nerwy. U pacjentów spożywających umiarkowane lub duże spożycie sodu zaostrzenia występują trzy do czterech razy częściej niż u pacjentów spożywających mniej niż jedną łyżeczkę soli dziennie.
W przypadku tocznia, poważnej zapalnej choroby autoimmunologicznej, obserwujemy podwyższony poziom sodu bezpośrednio w tkankach. U pacjentów ze stwardnieniem rozsianym wysoki poziom sodu koreluje ze zmniejszoną integralnością strukturalną rdzenia kręgowego.
Dlaczego tak się dzieje?
Jeszcze nie wiemy tego na pewno. Jednakże część mechanizmu może wynikać z uszkodzenia mikrobiomu jelitowego. Nadmiar soli niszczy korzystną florę jelitową.
Niedopasowanie ewolucyjne
To jest pułapka, w którą wpadamy.
Nasze ciała ewoluowały, aby poradzić sobie z około 750 miligramami sodu dziennie. To był nasz naturalny limit.
American Heart Association zaleca spożywanie nie więcej niż 1500 miligramów. Dwa razy więcej niż nasz standard ewolucyjny.
Ale Amerykanie jedzą czterokrotność naturalnej ilości. Więcej niż cztery razy.
A sytuacja się pogarsza.
Konsumpcja rośnie w ciągu ostatniej dekady. Co więcej, nawet gdy zbierano te dane (ponad 10 lat temu), 98,8% Amerykanów przekraczało limit 1500 mg.
A co z potasem?
Potas obniża ciśnienie krwi. Neutralizuje sód. Ewoluowaliśmy, aby spożywać ponad 10 000 miligramów dziennie. Z owoców, warzyw i dzikich roślin.
Zalecana stawka? Około 4700 miligramów. Połowa naszej starożytnej diety.
Mniej niż 2% dorosłych w USA spożywa taką ilość potasu. Ponad 98% Amerykanów ma niedobory.
Jeśli zalecenia zostaną połączone, mniej niż 0,00015 populacji spełnia cele polegające na zmniejszeniu spożycia sodu i zwiększeniu poziomu potasu.
To jest statystyka „1 na 6009”.
Większość z nas stosuje dietę ubogą w potas, jednocześnie uzupełniając organizm solą z taniej przetworzonej żywności.
Czy substytuty soli są rozwiązaniem?
Jeśli przestaniesz dodawać sól kuchenną, czego zamiast niej użyjesz?
Chlorek potasu.
Wygląda jak sól. Smakuje jak sól. Ale zastępuje sód potasem.
Brzmi zbyt prosto. Czy jest jakiś haczyk?
Czy omawiane w ostatnich badaniach medycznych zamienniki soli na bazie potasu są bezpieczne dla każdego? Czy skutecznie obniżają ciśnienie krwi?
Dla zdecydowanej większości ludzi przejście z chlorku sodu na chlorek potasu jest najbardziej logicznym krokiem. Nie jest to jednak pozbawione ryzyka dla osób cierpiących na problemy z nerkami lub przyjmujących określone leki.
Nauka udowadnia, że redukcja sodu działa. Ponad 100 randomizowanych, kontrolowanych badań potwierdza, że ciśnienie krwi spada po wyeliminowaniu dodatku soli. Im więcej tniesz, tym lepszy wynik.
Ale zmiana nawyku, który towarzyszył ci przez całe życie, jest trudna. Przyzwyczailiśmy się do soli przez system żywnościowy, który przedkłada bezpieczeństwo i smak żywności nad długowieczność.
Według statystyk masz mniej niż 1% szans na to, że zrobisz to dobrze.
Co zamierzasz z tym zrobić?




















