Dlaczego antybakteryjne mydło dezodoryzujące to po prostu mydło z zapachem

13

Liczby nie kłamią. W 2006 roku Amerykanie wydali na dezodoranty i antyperspiranty ponad 2 miliardy dolarów. To mnóstwo pieniędzy wydanych na nadzieję, że nie będziesz śmierdzieć jak mokry pies. Być może rzeczywiście czujemy zapach. Może po prostu mamy złe nawyki. A może po prostu kupujemy niewłaściwe produkty.

Oto jak to działa. Dezodoranty i antyperspiranty pełnią dwie różne funkcje. To nie to samo. Antyperspiranty blokują wilgoć. Dezodoranty eliminują przykry zapach. Najlepiej współpracują. Mniej potu oznacza mniej pożywienia dla bakterii. Bakterie żywią się potem. Kiedy go metabolizują, wytwarza nieprzyjemny zapach. Jeśli kontrolujesz wilgotność za pomocą antyperspirantu, bakterie giną z głodu. Zapach pozostaje minimalny. Wszelkie przenikające zapachy są maskowane lub neutralizowane przez dezodorant.

Niektóre produkty wykorzystują zapach, aby zatuszować nieprzyjemne zapachy. Inni korzystają z nauki. Mianowicie używają środków przeciwdrobnoustrojowych, takich jak triklosan. Być może znasz ten składnik. Występuje w paście do zębów i pomaga zwalczać zapalenie dziąseł. Jest w fartuchach chirurgicznych. Jest obecny w farbie. Można go nawet znaleźć w niektórych skarpetkach. Triklosan i jego partner, triklokarban, hamują rozwój bakterii. Są wszędzie.

Ale co z mydłem?

Wiele osób sięga po kostkę „antybakteryjnego” dezodoryzującego mydła. Często zawiera triklosan. Jak to działa? Blokuje enzym zwany reduktazą enoilo-AKR (ENR). Bakterie potrzebują tego enzymu do produkcji kwasów tłuszczowych. Kwasy tłuszczowe budują błony komórkowe. Bez membrany nie ma reprodukcji. Bakterie umierają. Przynajmniej tak głosi teoria.

Mydło ładnie pachnie. To chyba jedyna zaleta.

Aktualne badania pokazują, że mydło antybakteryjne nie działa lepiej niż zwykłe mydło. Dotyczy to osób zdrowych. Uniwersytet Michigan, Szkoła Medyczna Uniwersytetu Tufts i Uniwersytet Columbia badały to zagadnienie. Przyjrzeli się ilości bakterii na skórze. Wynik? Mydło Triclosan nie zabiło więcej bakterii niż zwykłe mydło. Twierdzenia marketingowe mówią co innego. Dane ich nie potwierdzają.

Mydło Triclosan nie wypadło lepiej niż zwykłe mydło, porównując skuteczność tych dwóch środków w redukcji bakterii na skórze zdrowych ludzi.

Więc po co to kupować? Ze względu na aromat. To wszystko. Jeśli chcesz zredukować nieprzyjemny zapach ciała, zwykłe mydło działa równie dobrze, jak drogie alternatywy.

Ale jest niuans. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) dokonuje obecnie przeglądu stosowania triklosanu i triklokarbanu. Badają możliwe powiązania z opornością na antybiotyki. Czy te chemikalia mogą pomóc w tworzeniu „superbakterii”? To możliwe. Istnieją również obawy dotyczące zaburzeń równowagi hormonalnej u ludzi.

Pomyśl o tym. Przepłacasz za mydło, które nie działa lepiej niż tanie mydło. Być może zapraszasz bakterie oporne na leki. Lub zaburz swój układ hormonalny.

Czy warto? Zapach Twojego ciała może być tutaj mniejszym złem. Nauka się zmienia. FDA monitoruje sytuację. „Magiczny” składnik może być po prostu pułapką marketingową.

Co wybierzesz następnym razem, gdy znajdziesz się w półce z chemią gospodarczą?