Zarządzanie dietą w przypadku nieswoistego zapalenia jelit (IBD) to praca na pełny etat. Sezon nie ma tu nic do rzeczy. Ale lato? Lato sprawia, że wszystko staje się trudniejsze.
Więcej imprez. Więcej wycieczek. Więcej wspólnych biesiad, podczas których nikt nie powie, co dokładnie zawiera sałatka ziemniaczana. Adiana Castro, dietetyk w Compass Nutrition w Nowym Jorku, mówi wprost: letnie menu często opiera się na maśle, ciężkiej śmietanie i surowych warzywach. Wszystko to ma wyjątkowo zły wpływ na trawienie w chorobie Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego.
Surowe warzywa działają jak kamienie na wrażliwy żołądek. Całość dopełnia tłuste grillowane mięso.
„Często grilluje się dużo jedzenia… talerze z surowymi warzywami mogą powodować problemy… Wszystkie te produkty mogą działać drażniąco.”
A potem dodaje się presję społeczną. „Ciesz się życiem” – mówią ludzie wokół ciebie. Weź kawałek ciasta. Ignoruj wzdęcia.
Nie powinieneś tego robić. Zamiast tego miej pod ręką kilka bezpiecznych i łatwych do przenoszenia przekąsek. W kieszeni. Załatwione. W torbie termicznej. Mniej stresu. Bardziej komfortowe jedzenie.
Desery bezmleczne w lodówce
Lody to dla większości wróg numer jeden. Badania pokazują, że aż 70% pacjentów z IBD doświadcza trudności z powodu nietolerancji laktozy. To trzy z czterech osób.
Ale problem nie dotyczy tylko produktów mlecznych. Uważaj na alkohole cukrowe, takie jak ksylitol czy sorbitol. Ukrywają się w „zdrowych” mrożonych deserach i powodują gazy, wzdęcia i biegunkę.
Castro zaleca trzymanie się żywności o niskiej zawartości tłuszczu i niezawierającej laktozy. Działają łagodniej na organizm. Ciepło i odwodnienie już obniżają próg tolerancji w miesiącach letnich.
Spróbuj zamiast tego:
– Mrożony przecier bananowy. Pokrój, ubij blenderem – przypomina miękkie lody.
– Lody na bazie owsa, soi, orzechów nerkowca, mleka kokosowego lub mleka bez laktozy.
– Sorbet lub lizaki. Tylko baza owocowa. Nic ekstra.
Dobre drinki bez alkoholu
Zapraszamy na piwo rzemieślnicze. Wino pachnie atrakcyjnie. Koktajle wyglądają świątecznie.
Doktor Rudolph Bedford, gastroenterolog z Santa Monica, ostrzega przed takimi odpustami. Alkohol podrażnia błonę śluzową jelit. Wywołuje zaostrzenia. Wpływa na działanie leków.
„To obszar, w którym naprawdę należy zachować ostrożność, ponieważ może to zwiększyć ryzyko zaostrzenia”.
Nie musisz rezygnować ze wszystkiego na zawsze. Po prostu bądź mądrzejszy. Uważaj na swoje ograniczenia.
Zrób mojito bez alkoholu, które wygląda jak koktajl. Pozwoli to utrzymać atmosferę społeczną bez chemicznego ataku na organizm. Poza tym pozostajesz nawodniony. Nawodnienie jest krytyczne w lipcu i sierpniu.
Używaj składników, o których wiesz, że Twój przewód pokarmowy jest w stanie strawić:
– Zimne herbaty ziołowe.
– Woda kokosowa.
– Mleko niemleczne.
– Tonik.
– Świeża bazylia lub mięta.
– Shot zimnego espresso dodający energii bez etanolu.
Zasada dwóch ugryzień
Zatem wyszedłeś ze swojej strefy komfortu. Restauracja. Chaos na drodze. Nie przyniosłeś własnych przekąsek.
Widzisz deser. Wygląda niesamowicie. Chcesz tego.
Weź próbkę.
Bedford nazywa to testowaniem strategicznym. Nie każdy wyzwalacz wpływa na każdą osobę w ten sam sposób. Cukier powoduje ból u niektórych pacjentów z IBD, ale u innych nie.
Jeśli nie masz prawdziwej alergii, jeden kęs może być całkiem bezpieczny.
Duże dawki cukru powodują stany zapalne. Jeden kęs? Być może nic się nie stanie. Może wystąpić lekkie uczucie ostrzegawcze. Ale zazwyczaj pozwala ci uczestniczyć w życiu bez psucia weekendu.
„Spróbowanie małego kawałka pomoże Ci ustalić, czy występuje problem”.
Czy warto ryzykować?
Czasami tak. Jeśli alternatywą jest obserwowanie, jak wszyscy jedzą ciasto, a ty pijesz napój gazowany. Weź dwa kęsy. Wypij łyk koktajlu bezalkoholowego. Zadbaj o lekkość.
A co jeśli później będzie gorzej?
Wtedy będziesz wiedział. Następnym razem przynieś własny deser.
