Matematyka jest okrutna. W Krajowej Federacji Stowarzyszeń Publicznych Szkół Średnich zarejestrowanych jest ponad 6,8 miliona piłkarzy ze szkół średnich. Po osiągnięciu poziomu uniwersyteckiego liczba ta spada do około 58 000. W dowolnym momencie w grze jest około 1700 aktywnych graczy NFL. Każdego roku tylko około 260 z nich to nowi kreślarze.
Większość ludzi, którzy rozpoczynają tę długą drogę do zawodowców, zasiadają na ławce rezerwowych na długo przed wyjściem na boisko. Aby skoczyć do samego końca, potrzebny jest rzadki typ sportowca.
Rzeczywistość dostania się do ligi
Rozmawialiśmy z niektórymi z tych wyjątkowych graczy, aby dojść do sedna sprawy. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda życie w NFL. Nie podkreśla. Nie reklamy. To tylko codzienna rutyna i to, czego ogólnie wymaga się od tych, którzy przetrwają w piłce nożnej.
Wewnątrz kompozycji
Te głosy są ważne, ponieważ przeszły tę ścieżkę. Przeszli rygorystyczny proces selekcji, w wyniku którego odrzucono 99% talentów. Ich spojrzenie na ligę nie jest teoretyczne. To jest doświadczenie życiowe.
Trening rozpoczyna się w środę
Tygodniowy cykl ligi NFL nie rozpoczyna się w niedzielę. W środę rozpocznie ciężką pracę – zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Taco Spikes ujmuje to prosto: środa to przygotowania do meczu. Chodzi o rozbicie planu gry, abyś mógł rozpoznać zagrania szybciej niż przeciwnik. Willie Anderson zgadza się z tym, nazywając środę i czwartek najtrudniejszymi dniami w cyklu.
Rutynowy proces jest brutalny, jeśli nie jesteś przygotowany. Zawodnicy przychodzą na siłownię o godzinie 7:30 na 45-minutowy trening. Następnie o godzinie 9:00 odbędzie się walne zgromadzenie drużyny z głównym trenerem Marvinem Lewisem. Kiedy zespół ma passę zwycięstw, stawka wydaje się wyższa, ale nagrody są słodsze. Lewis zaprasza szefa kuchni do zorganizowania śniadania. Naleśniki i omlety stają się normą. Nazywają to „środą zwycięstwa” i „czwartkiem zwycięstwa”.
Nie chodzi tylko o jedzenie. To jest motywacja.
Dzień układu i 72-godzinny sprint
Carlos Emmons nazywa środę „dniem rozplanowania”. To jest główny dzień szkolenia. Zespół otrzymuje obszerny podręcznik zawierający szczegółowe informacje na temat nowych formacji defensywnych i zmian w ofensywie, z którymi przyjdzie im się zmierzyć w weekend. Znowu jest jak w szkole. Musisz nauczyć się materiału, zanim będziesz mógł go zastosować.
Harmonogram jest napięty. Po spotkaniu o godzinie 9:00 z Lewisem drużyna zostaje podzielona na grupę ofensywną i defensywną. Spotkania te odbywają się w godzinach 9:30 – 11:15. Następnie pierwsza sesja treningowa rozpoczyna się od pełnego przejścia. Trwa około 45 minut.
Do południa gracze są głodni i zmęczeni. Lunch serwowany jest od 12:00 do 12:30. To także okno do współpracy z mediami. Dziennikarze mogą wejść do szatni na 30 minut. Gracze jedzą, odpowiadają na pytania i próbują przygotować się do popołudniowej sesji. Szkolenie trwa od godziny 14:00 do około 16:15.
Proces ten powtarza się w czwartek.
Taco Spikes gra długoterminowo. Pod koniec czwartku ma już małą ściągawkę. Wymienia kilka kluczowych rzeczy, o których musi pamiętać. Piątek jest wisienką na torcie. Przed treningiem przegląda ściągawkę. Jeśli chce dobrego meczu, potrzebuje dobrego piątku. To ostatnia szansa na próbę.
Piątek: ważenie i skrócone treningi
Piątek zaczyna się wcześnie. Zawodnicy ważą się przed godziną 9:00. Następnie ponownie ogólne zebranie zespołu o godzinie 9:00. Okno szkoleniowe jest ciasne. Trenują od 11:15 do 13:00. Trening jest krótszy. Dzień jest łatwiejszy. Masz więcej czasu na sprawy osobiste.
Ale obciążenie psychiczne nie maleje. Spikes polega na swojej ściągawce. Próbuje zapamiętać szczegóły. To ostatnie szlifowanie przed egzaminem.
Sobota: szkolenie sytuacyjne i godzina policyjna
Sobota jest inna. Są to w zasadzie treningi przechodnie. Zespół skupia się na momentach sytuacyjnych. Co zrobimy, jeśli na dwie minuty przed końcem będziemy tracić cztery punkty? A co jeśli będziemy musieli szybko zatrzymać przeciwnika przy trzeciej próbie? Oto scenariusze, które opracowują.
Miejsce ma znaczenie. Jeżeli mecz rozgrywany jest u siebie, drużyna zbiera się w hotelu niedaleko stadionu. Jeśli przybędą, zmieni się logistyka. Zwykle opuszczają poligon około 14:15. Samolot wystartuje około 14:30. Jeśli pozostaną w domu, mają czas wolny do godziny 19:00. Meldują się w hotelu w centrum miasta.
Nadchodzi noc. Spotkania się odbywają. Trwają ostatnie poprawki. Cała drużyna je lunch. Potem nadchodzi godzina policyjna. W domu jest cicho. Napięcie rośnie.
Niedziela: wyzwanie
Niedziela to czas gry. To jest chwila prawdy. Spikes twierdzi, że czas przystąpić do egzaminu z całej pracy wykonanej od środy. Dzień instalacji obwodu. Ćwiczenia na siłowni. Trening z pełnym dostępem do boiska. Łóżeczka. Wszystko układa się na boisku.
Konsekwencje: wygrana lub przegrana
Rutynowy proces zostaje zresetowany w momencie, gdy zegar wskazuje zero. Dzień po meczu zależy wyłącznie od wyniku.
Jeśli wygrają, poniedziałek będzie dniem wolnym. Brak szkoleń. Żadnych spotkań. Po prostu odpocznij. Ból mięśni jest prawdziwy, ale harmonogram pozwala na odpoczynek.
Jeśli przegrają, nie da się tego uniknąć. Gracze muszą dotrzeć do bazy. Uczą się gier wideo. Wykonują ćwiczenia kondycyjne. Trwają treningi siłowe. Ale bądźmy szczerzy: po meczu odczuwasz duży ból mięśni. Nie masz ochoty na nic. Jednak robisz to.
Anderson nazywa poniedziałek po zwycięstwie „poniedziałkiem zwycięstwa”. Jedynym wymogiem jest trening siłowy w godzinach 8:00 – 13:00. To proste. Chodzi o utrzymanie formy.
Porażka jest poważniejsza. Gracze podnoszą ciężary przed spotkaniem z Lewisem. Potem oglądają mecz. Naprawiają swoje błędy. Zwykle kończą o 14:30 lub 15:00.
Wtorek jest powszechnym dniem wolnym. Cała NFL zamarza. Nikt nie pracuje.
Następnie cykl rozpoczyna się od nowa. Środa. Proces szkoleniowy. Instalacja schematów. Praca w hali. Trening z pełnym dostępem do boiska. Test.
Fred Beasley nie żartuje na temat śniadania. Poranna rutyna jest ściśle regulowana. Stek i jajka. Frytki. Wszystkiego najlepszego.
Pije też dużo wody. Nie tylko łyk. Wiele. Nawet w San Francisco, gdzie podczas meczów panuje przenikliwy mróz, odwodnienie następuje niezauważone. Beasley się poci. On to wie. Dlatego stale uzupełnia utratę płynów. W przeddzień meczu woli lżejsze jedzenie. Sałatka. Być może lody. Nie przejada się, gdy do rozpoczęcia meczu zostało niewiele czasu. Ale w dniu meczu wymagane jest paliwo. Potężne paliwo.
Willie Anderson wybiera inną drogę. Objada się węglowodanami. Ogromna miska płatków owsianych z owocami. Ziemniaki pieczone. Kilka kiełbasek. Potem więcej wody. Gatorade. Tankuje silnik przed startem wyścigu.
Carlos Emmons całkowicie porzuca rytuały. Budzi się. Jedzenie. Jeśli gwizdek startowy zabrzmi o godzinie 13:00, rusza prosto na stadion. Żadnych parad. Żadnej hipnotycznej muzyki. Wskakuje do wanny z hydromasażem, żeby się ogrzać. Trochę się rozciąga. Kiedy skończy, nadejdzie czas wyjścia na boisko. Tylko. Skuteczny.
Jonas Jennings mieszka w swoim iPodzie. Ponad 3000 utworów. Blues. Ewangelia. R&B. Słucha muzyki, aż zabrzmi gwizdek. Poprzez muzykę wizualizuje kluczową grę. Widzi blok. Czuje cios. To nie tylko hałas. To scenariusz, który on realizuje w czasie rzeczywistym.
Próba mentalna i koncentracja
Beasley uwielbia strukturę. Co tydzień robi wszystko o tej samej porze. Żadnych zbędnych ruchów. Brak przestojów. Najpierw czyta program. Artykuły o graczach. Potem kawa. Następnie obejrzyj krótki film z gry. Ze względu na różnicę czasu grają później niż większość drużyn. Rutyna pomaga jego mózgowi zachować koncentrację. Może nie jest to „rytuał” w przesądnym sensie, ale powtarzanie pomaga mu się skoncentrować.
Anderson nosi ze sobą Biblię. Poezja. Centrum. Motywacja. Nienawidzi muzyki przed meczami. Głośne dźwięki. Hiperenergia. Potrzebuje spokoju. Ofensywni liniowi nie mają luksusu czystej agresji. Potrzebują kontrolowanej agresji. To gra mentalna. Więcej myślisz niż reagujesz. Obrońcy? Szerokie odbiorniki? Mogą być głośne. Liniowi muszą zachować ciszę. Spokój. Niebezpieczny.
Beasley szanuje tych, którzy hałasują. Nie ocenia facetów po tym, jak krzyczą lub uderzają się w poduszki naramienne. Ale denerwuje go, gdy jest w stanie przepływu. Większość chłopaków przygotowuje się do gry w ciszy. Myślący. Grasz w grę w swojej głowie. On nie skacze. Nie krzyczy. Koncentruje się.
Jennings ma mantrę: „Znowu zagraj w błocie”. Mówi to tuż przed wejściem na boisko. To dziecinne. Śmieszny. Ale też śmiertelnie poważny. To jest wojna. Zabij lub daj się zabić. Każda gra. Musi kogoś uderzyć. Za każdym razem. Najlepszy zawodnik drużyny przeciwnej jest zawsze obecny. Zawsze. Przygotowujesz się do tego fizycznie. Umysłowo. Nie ma innego sposobu.
Sprawność fizyczna
Praca nie kończy się na grze mentalnej. Ci goście to sportowcy. Powinny być. Jedzenie, nawodnienie i wizualizacja – wszystko to wspiera organizm. Stek Beasleya. Płatki owsiane Andersona. Wanna z hydromasażem Emmons. Wszystko po to, aby utrzymać formę. Maksymalna wydajność.
Po założeniu kasku preparat znika. Pozostaje tylko instynkt. Pamięć mięśniowa. A dla Jenningsa – brud.
Dla niektórych okres poza sezonem nie jest wakacjami. To powrót do zdrowia po kontuzji.
Willie Anderson nie może się doczekać lutego. To duży facet. Treningi siłowe rozpoczyna w połowie stycznia. Robi cardio trzy do czterech razy w tygodniu. Robi rozciąganie. Utrzymuje swoją wagę pod kontrolą. Ale jest też Marvin. Marvin wprowadził obowiązkowe szkolenia w Cincinnati. Zaczęli pod koniec marca. Cztery razy w tygodniu z zespołem.
Tak więc, podczas gdy inni odpoczywają, Anderson już ciężko pracuje. A potem jest mowa o ciele.
Długoterminowy koszt skutków
Carlos Emmons widzi to wyraźnie. Organizm poddawany jest silnemu stresowi. Po zakończeniu kariery na pewno będziesz mieć problemy. Taki jest charakter tej pracy. Starasz się utrzymać doskonałą formę fizyczną. Mamy nadzieję, że nie będzie tak źle, jak w przypadku niektórych graczy, którzy przeszli na emeryturę.
Ale szkody są realne. Masz tylko nadzieję, że da się je kontrolować.
Willie Anderson dzwoni do lekarza zespołu przynajmniej raz w miesiącu. Zawsze coś boli. Potrzebuje ibuprofenu, żeby przetrwać dzień. Czasami.
Poza sezonem odtruwa organizm. Stara się unikać leków przeciwzapalnych. Wielu graczy robi to samo. Wykorzystują przerwę na regenerację.
Odżywianie na dłuższą metę
Jonas Jennings wie, że jedzenie ma znaczenie. Jest uczulony na skorupiaki. To nie wchodzi w grę. Już na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Georgia przestał jeść wołowinę i wieprzowinę. To było osiem lat temu.
Teraz woli kurczaka, rybę i indyka. Pomaga mu to zachować szczupłą sylwetkę. To poprawia jego grę. Pomaga mu to osiągnąć optymalny poziom. Pozostaje w miarę zdrowy.
W sezonie unika potraw smażonych. Poza sezonem może nieco odstąpić od tej diety. Czasami może zjeść skrzydełka z kurczaka. To nie będzie bolało.
Elastyczność i instynkt
Taoke Spikes zaczął trenować sztuki walki w zeszłym roku. Pomaga to rozwinąć elastyczność. Sportowcy podnoszą ciężary. Ich mięśnie stają się sztywne. Sztuki walki pomagają rozwijać instynkty. Pomagają Ci poruszać się w określonych pozycjach.
Nie chodzi tylko o siłę. Chodzi o zakres ruchu.
Weryfikacja uścisku dłoni
Stawy goją się do marca. To właśnie wtedy rozpoczynają się treningi drużyny poza sezonem. Mam nadzieję, że będziesz miał szansę na regenerację między styczniem a marcem.
Nigdy w pełni nie wyzdrowiejesz. Regenerujesz się na tyle, aby wrócić na obóz przygotowawczy i zacząć grać.
Anderson zauważa to, gdy mniejsi od niego mężczyźni podchodzą, aby uścisnąć mu dłoń. Myślą, że muszą mocno ściskać dłoń. Pokażcie, że to prawdziwi mężczyźni.
To jest błędne. Większość zawodników futbolu amerykańskiego używa lekkich uścisków dłoni. Nie chcemy być potworami. Poza tym i tak nie możemy za bardzo skompresować. Nasze ręce są w złym stanie.
Dopiero mniej więcej w marcu Anderson może uścisnąć czyjąś dłoń bez krzywienia się z bólu. W tym czasie rozpoczyna się szkolenie zespołu. Regeneracja wystarczy. Dokładnie tyle, ile potrzeba.
W piłce nożnej nie chodzi tylko o to, kto uderza najmocniej. Chodzi o to, kto zachowa spokój, gdy nadejdzie cios.
Właściwości fizyczne zanikają z biegiem czasu. Siła maleje. Prędkość maleje. Ale umysł? Jeśli zostanie odpowiednio wyszkolony, może pozostać ostry.
Mistrzostwo mentalne
Fred Beasley ujął to prosto. Nie uważa umiejętności za najważniejsze wydarzenie. Uważa, że najważniejsza jest konsekwencja. Nie potrzebujesz gier wzlotów i upadków. Chcesz być tym gościem, na którym zespół zawsze może polegać. To jest praca dla umysłu.
„Ta gra to w 70% psychologia i w 30% fizyka” – powiedział Beasley.
Jonas Jennings przechodzi dalej. Studiuje nie tylko przeciwnika, ale także konkretnego zawodnika. Co on próbował zrobić? Jak zareagował drugi chłopak? Zauważa nawyki. Jeśli zrobi X, wie, że wydarzy się Y. Potem kontratakuje. To szachy w strojach ochronnych.
„Zauważ wiele nawyków” – wyjaśnił Jennings. „Wiedząc, że gdybym zrobiła to samo, on by to zrobił”.
Willie Anderson wie, że jego ciało nie będzie trwać wiecznie. Na pewno jest wysportowany. Ale pracuje nad technologią, ponieważ technologia nie ma daty ważności. Kiedy się starzejesz lub doznajesz kontuzji, nie polegasz na szybkości. Opierasz się na podstawach.
„Naucz się mieć swoją pozycję” – radził Anderson młodym graczom. „Technika jest tym, co pozwala ci przejść przez wszystko.”
Taokai Spikes ma sposób na kiepskie dowcipy. Mówi do siebie: „Spikes, jesteś lepszym graczem niż ten”. Przypomina sobie, że ma jedną szansę. Jedna możliwość. Nie odejdzie, zastanawiając się „co jeśli”. Szkoda, że go nie będzie.
„Nie wierzę w rezygnację z czegokolwiek za pomocą słowa «jeśli»” – powiedział Spykis.
Jonas Jennings ma swój własny przycisk resetowania. Jeśli ominie blok, wyrzuci go z głowy. Rozpamiętywanie błędu prowadzi do nowego błędu. Tłumi negatywność. Czasami się śmieje. To pomoże mu przejść do następnej rozgrywki.
„Wyrzuć to” – powiedział Jennings. „Trzeba stłumić negatywność”.
Carlos Emmons postrzega to jako prezent. Niektórzy ludzie radzą sobie z presją. Niektórzy nie. Tego nie da się nauczyć. Jest to nieodłączne od urodzenia. Wiesz, kim oni są. Pojawiają się, gdy jest to ważne.
„Nie sądzę, że można coś zrobić, aby ktokolwiek poradził sobie z presją” – powiedział Emmons. „To coś, co jest nieodłączną cechą człowieka od urodzenia”.
Willie Anderson dodaje, że dobrzy gracze wychodzą z kolein. Wracają do rytmu. Trenerzy mówią o tempie. Wprowadź grę. Wyjdź z klastra. Zrób to szybko. Wróć do klastra. Pomylić obronę. Kiedy tracisz rytm, widzisz odbierających, którzy próbują zdobyć jeden jard po trzeciej próbie. Nie mają nic do roboty, tylko tam stoją.
„Im szybciej możemy rozpocząć grę, tym bardziej zdezorientowana jest obrona” – powiedział Anderson.
Czy gracze NFL grają w Madden?
Tak. Robią to w pracy.
Jest pokój wypoczynkowy. W każdej wolnej minucie chłopaki grają ze sobą. Robi się konkurencyjnie. Niektórzy wychodzą zdenerwowani. To tak, jakby to była prawdziwa gra.
„Robi się bardzo konkurencyjnie” – powiedział Emmons.
Fred Beasley twierdzi, że gry przekazują o co chodzi. Taniec. Styl biegania. Ruch piłki. Pełny ruch. To pewne.
„Niektórzy chłopaki organizują turnieje” – powiedział Beasley. “Spotykają się u kogoś w domu i urządzają turniej Madden. Każdy wrzuca do puli 100 dolarów i po prostu grają między sobą. W pewnym momencie kwota osiągnęła 3500 dolarów.”
Jonas Jennings uważa, że gra jeden na jednego jest zbyt łatwa. Można znaleźć usterki. Gra na PC na poziomie gwiazdorskiego Maddena jest trudna. Ale przeciwko osobie? Jest zbyt wyrozumiała. Uważa jednak, że osiągają one jak największy realizm.
„Muszą sprawić, że rywalizacja jeden na jednego będzie dla nich większym wyzwaniem” – powiedział Jennings.
Błędne przekonania i problemy
Widzowie oglądają telewizję i oglądają montaż najlepszych momentów: przyjęć, relaksu i gratulacyjnych klepnięć po plecach. Wygląda na łatwe. To wygląda zabawnie.
Ale to nieprawda.
Profesjonalny futbol to biznes. Zimno i surowo. Gracze o tym wiedzą. Trenerzy o tym wiedzą. Właściciele z pewnością o tym wiedzą.
Byli gracze NFL otwarcie mówią o tym, co traci przeciętny widz, idąc w niedzielę na piwo. Nie chodzi tylko o wynik. Chodzi o ciężką pracę, pieniądze i strategię, która ma miejsce, gdy kamery są wyłączone.
To jest praca, a nie plac zabaw
Carlos Emmons był niezwykle otwarty na temat przejścia od zabaw z dzieciństwa do rutyny zawodowej.
„Dorastanie i zabawa sprawiały mi dużo więcej frajdy, ale teraz bardziej przypomina to pracę”.
W grę wchodzą tu duże pieniądze. To zmienia wszystko. Dla właścicieli i trenerów cel jest prosty: wypuścić na boisko najlepszy produkt. To wszystko. A dla nich gracze są tylko towarem.
Jeśli nie pokażesz poziomu gry, jakiego się od ciebie wymaga, zostaniesz zwolniony. Podobnie jak wszyscy inni w świecie korporacji. Musisz zrozumieć, że to jest Twoja praca. To jest biznes.
Jonas Jennings dodał kolejną warstwę do tej rzeczywistości.
“W tej grze ktoś musi przegrać, a to zwykle uruchamia element biznesowy, w zależności od tego, ile wygrasz, a ile przegrasz. Poza tym każdy ma indywidualne kontrakty. “
Musisz pojawiać się codziennie. Graj z całych sił. Utrzymuj cykl. Ale nie daj się ponieść stronie biznesowej. Po prostu graj w piłkę nożną. Pozwól biznesowi regulować się sam.
Środa i czwartek: cena rutyny
Willie Anderson zwrócił uwagę na błędne przekonanie, które nęka fanów. Myślą, że praca jest w niedzielę.
Gdyby chodziło tylko o niedzielne mecze, chłopaki nie narzekaliby i nie narzekali. Nie rozgłosiliby się w mediach.
Problem? środa i czwartek.
To są dni, w których porażka jest bolesna. Pracujesz przez pięć dni. A potem wychodzisz i przegrywasz. Wtedy pojawia się złość i irytacja.
“Ciężko pracujemy nad tym, co robimy. To nie jest praca na budowie od 9 do 17. Mam wiele szacunku dla ludzi, którzy wykonują ciężką pracę fizyczną. Nigdy tego nie porównam, bo to fajna zabawa. Ale to jest biznes, a właściciele NFL oczekują, że będziemy bardzo ciężko pracować, aby zarobić dla nich dużo pieniędzy. “
I oto fakt, który zaskakuje wielu przypadkowych obserwatorów.
„Twój kontrakt z NFL mówi, że zarabiasz za treningi, a nie za grę w niedzielę – to jest najfajniejsza część”.
Strategia, której widzowie nie widzą
Fred Beasley często otrzymuje pytania od swojej mamy.
“Dlaczego ciągle używasz tej kombinacji? Dlaczego nie podałeś mu piłki? Dlaczego nie zrobisz tego?
Ona nie rozumie strategii. Wyjaśnienie fanom, którzy nie są zanurzeni w temacie, dlaczego nie zrobiłeś pewnych rzeczy, jest trudne.
Zespoły przygotowują się dla Ciebie. Oglądają filmy. Wiedzą, co robisz przez cały czas.
Nie możesz pokonać drużyny w jednym tygodniu, a potem wrócić w następnym i zrobić dokładnie to samo. Wróg wie, czego się spodziewać. Trzeba zmienić układ.
Komentatorzy się mylą
Takeo Spikes podkreślił kluczowy punkt tarcia między graczami a transmisją.
“Największe błędne przekonanie [fanów] wynika ze słuchania komentatorów. Komentatorzy nie wiedzą wszystkiego. Więc jeśli komentator coś powie, przyjmuje to za dobrą monetę i rozwija bez żadnych prawdziwych podstaw.”
Jako gracze czasami udajemy, że sprawy są bardziej skomplikowane, niż są w rzeczywistości. Ale nie chodzi już tylko o plany taktyczne.
Jonas Jennings zgodził się. Komentatorzy starają się, jak mogą. Zwłaszcza jeśli analizujemy grę.
Ale zazwyczaj nie rozumieją pierścieni ochronnych ani schematów obronnych, których używamy. Widzą powierzchnię. Nie widzą mechaniki.
Mit o pieniądzach
Fred Beasley porównał pensje NFL z pensjami w innych głównych sportach. Baseball. Koszykówka.
“Widzisz te inne profesjonalne drużyny… chłopaki zarabiają tyle pieniędzy, a oni nawet nie zbliżają się do tego, co my robimy [fizycznie]. Czasami żałuję, że nie mogę grać w baseball, tylko ze względu na finanse. Ale nie byłem facetem od baseballu. “
Pieniądze, jakie zarabiają gracze NFL, są nieporównywalne. To grosze w porównaniu z tym, co zarabiają gracze w baseball i koszykówkę.
To jest inna skala. Inny profil ryzyka. Ale różnica w wynagrodzeniach jest realna.
Zasady zabijają grę
Jonas Jennings widzi trend, który rani duszę sportu.
“Teraz istnieje wiele zasad, które odbierają istotę futbolu. Istnieją zasady zabraniające nadmiernej nieuprzejmości i zasady zabraniające świętowania. Jest wiele rzeczy, które są drobiazgami ze względu na biznes związany z grą, z powodu telewizji i tak dalej. “
Rozumie, dlaczego to się robi. Odpowiedzialność za szkody. Obraz. Oceny telewizji.
Ale to odbiega od tradycyjnego futbolu. Stara szkoła. Wersje, w których grałeś tak mocno, jak tylko mogłeś i pozwalałeś, aby wszystko potoczyło się tak, jak się wydarzyło.
Teraz każdy kontakt jest analizowany. Każde świętowanie zagrożone jest karą grzywny.
To bezpieczniejsze. Jest czyściej.
Ale jest też mniej surowy i szczery.
Gra się zmieniła. Biznes się zmienił. Gracze wciąż próbują przetrwać tydzień.
A co z fanami? Wciąż patrzą na tablicę wyników.
Aktywność fizyczna i gra umysłowa
Ból pojawia się natychmiast. Willie Anderson od kilku dni odczuwa skutki niedzielnego meczu. Jest wyczerpany przez pięć lub sześć dni z rzędu. Dopiero w sobotni wieczór zaczynasz czuć się człowiekiem. Potem w niedzielę rano budzisz się i robisz to wszystko od nowa.
“Myślę, że wszyscy w lidze czują to samo… W sobotę zawsze jesteś w formie. W niedzielę rano ponownie wychodzisz na boisko i doznajesz obrażeń, które trwają od niedzielnego wieczoru do następnej soboty. “
To błędne koło. Trenerzy obiecują, że do soboty wrócisz do zdrowia. Mają rację. Wróciłeś do formy. Grasz. Znowu jesteś „złamany”.
Jak porażki wyolbrzymiają błędy
Zwycięstwo zmienia sposób, w jaki oceniasz swoje własne wyniki. Jonas Jennings ujął to bez ogródek. Jeśli wygrasz, drobne błędy schodzą na dalszy plan. Po prostu nie są zauważani.
Ale co jeśli przegrasz? Te same błędy to zdobywanie zębów.
Nie ukończyłeś bloku? To niezapomniane. Wynik na tablicy wyników Cię nie uratuje. Wspomnienie tego jednego złego ruchu pozostaje w mojej głowie aż do następnego meczu. Jedyne lekarstwo? Zwycięstwo w przyszłym tygodniu, które usunie ból.
Carlos Emmons widzi to inaczej. Nawet jeśli jego koledzy z drużyny nazywają grę świetną, on szuka wad. Już odtwarza w myślach taśmę.
„Mogłem zrobić więcej” – myśli. Może w pościgu poruszał się o ułamek sekundy szybciej. Być może szybciej przechwycił podanie. Może uderzył mocniej. Zawsze jest coś do naprawienia. To nigdy nie wystarcza.
Oczekiwania rodziny i dynamika szatni
Twoja rodzina ogląda każdy mecz. Przyzwyczajają się do sukcesu. Kiedy coś pójdzie nie tak, reakcja jest natychmiastowa.
„Czy wszystko w porządku?”
„Czy jesteś chory?”
Mają też wysokie oczekiwania. Mniej przejmują się końcowym wynikiem, a bardziej upewnieniem się, że u ciebie wszystko w porządku. To dodaje kolejną warstwę presji, której większość fanów nigdy nie widzi.
Zachowanie poza boiskiem ma znaczenie. Emmons nie toleruje graczy, którzy za dużo gadają. Irytują go ci, którzy celebrują proste, pozbawione znaczenia działania w imię uwagi mediów. Chwycić trochę rozgłosu? Z pewnością. Ale skakanie po boisku po standardowym wślizgu? To jest absurdalne.
Świętuj największe hity. Świętuj przechwyty. Pomiń dramaty na rzecz ciężkiej pracy.
Utrzymanie profesjonalizmu
Jennings powiedział, że w szatni powinno się czuć jak w rodzinie. Ale to trudne. Należysz do osób, których możesz nie lubić. Podobnie jak w pracy w korporacji.
Przychodzisz. Zaczynasz pracę. Robisz wszystko, żeby wygrać. Kształtujesz kulturę zespołu.
Następnie kończysz dzień pracy.
Nie musisz iść na imprezę firmową z osobami, z którymi się nie zgadzasz. To twój wybór. Po opuszczeniu stadionu żyjesz własnym życiem. Chronicie tę granicę.
„Robisz wszystko, co konieczne, aby wygrać, robisz wszystko, aby być częścią zespołu, a gdy tylko opuścisz stadion, żyjesz własnym życiem”.
To delikatna równowaga. Graj dla publiczności. Wspieraj bractwo. Następnie zniknij w swoim własnym świecie.
Cykl trwa. Nadchodzi niedziela. Ból powraca. Wracasz do zdrowia. Grasz.
Niewidzialny układ przed wyjściem na scenę
Dorastając w małym miasteczku Mississippi, Carlos Emmons nie miał przywileju trenowania na oświetlonych neonami boiskach ani używania przez cały rok profesjonalnego sprzętu siłowego. Zasoby były ograniczone. Nie było zorganizowanych lig dziecięcych budujących pamięć mięśniową aż do okresu dojrzewania. Podczas gdy koledzy z drużyny, tacy jak Jonas Jennings, zaczęli ciężko trenować w wieku siedmiu lat, Emmons i jego rówieśnicy po prostu grali na ulicach do siódmej lub ósmej klasy.
“Zaczęliśmy bardzo wcześnie – jako dzieci bawiliśmy się sami. Dorastając, nie mieliśmy takich możliwości.”
Droga Freda Besleya była jeszcze bardziej niezwykła. Piłka nożna nie była priorytetem; przeżycie było najważniejsze. Pracował nieprzerwanie za życia ojca. To było życie pełne pracy, a nie odpoczynku. Sport pojawił się w jego życiu dopiero po śmierci ojca. Potem pozostali już tylko przyjaciele, piłka i nagła chęć rywalizacji. Nie poddał się.
Jonas Jennings miał jasny cel. Pisemne oferty uczelni są głośnym sygnałem. Czytasz je i zdajesz sobie sprawę, że jesteś wystarczająco dobry. Zatem przechodzisz na wyższy poziom. Ciężko pracujesz. Przestajesz grać dla zabawy i zaczynasz grać dla swojej przyszłości.
Gry biznesowe
Piłka nożna w szkole średniej zapewnia wytchnienie. To świetna zabawa. Kontaktujesz się z chłopakami, z którymi grasz. Ciesz się polem bez dużego ciężaru oczekiwań. Ale studia? W tym miejscu maska opada. Zaczynasz dostrzegać biznesową stronę sportu. Uczelnie starają się zarabiać pieniądze, podobnie jak profesjonaliści. To oczekiwanie na to, co nas czeka.
Kiedy już zajmiesz się sportem zawodowym, gra stanie się pracą.
“Masz pracę do wykonania, więc oczekuje się od ciebie pewnych wyników. W amatorskim środowisku sportowym możesz osiągnąć znacznie więcej. “
Jonas Jennings zwraca uwagę na ostrą granicę pomiędzy sportem zawodowym i amatorskim. Na studiach możesz sobie pozwolić na popchnięcie przeciwnika lub lekkie powalenie go, w zależności od twojego pochodzenia i reputacji. W NFL nie ma „słabych zagrań”. Każdy remis to wojna. Wszystko jest szybsze. Wyższy. Silniejszy. Taeko Spykis zauważa, że różnica w prędkości jest na zupełnie innym poziomie. Nie masz czasu na adaptację.
Willie Anderson od najmłodszych lat uczył się wartości nieatrakcyjnej pracy. Ofensywni liniowi to goście, z których wszyscy się śmiali. Żadnej chwały. Tylko blokowanie. Ale jego trener w szkole średniej powiedział im prawdę: stanowisko jest lepiej płatne i trwa dłużej. Jeśli opanujesz to teraz, zrobisz sobie karierę, gdy reszta ligi już przejdzie na emeryturę.
„Dzieci muszą zdać sobie sprawę, że jest to jedna z pozycji, która najdłużej utrzymuje się w NFL i przez długi czas jest najlepiej opłacana”.
Anderson uwielbia zakłócać grę ofensywnych liniowych. Kiedy teraz ogląda mecze NFL, ogląda tylko liniowych. Radzi chłopcom, aby nadal ciężko nad tym pracowali. Niech się teraz śmieją. Później będą cię za to kochać.
Chaos i rozczarowanie trenerskie w dniu draftu
Zmiana pozycji może złamać ducha gracza. Taeko Spykis chciała być Brucem Smithem. W szkole średniej grał w defensywie i ciasno, marząc o zdominowaniu legendarnego napastnika. Jednak na Uniwersytecie Auburn trenerzy wezwali go o 21:45. Mówili, że może zostać w DE, ale przed nim byli lepsi gracze. Albo mógłby zostać teraz środkowym obrońcą.
„Powiedziałem: «No dalej, spróbuję»”.
Wrócił do akademika, wiedząc, że będzie musiał to zrobić. Fred Besley stanął w obliczu innego rodzaju piekła. Trenerzy z college’u nieustannie przenosili go z biegacza na bocznego obrońcę. Schudł, żeby móc biegać. Został usunięty z ławki rezerwowych. Zbierał siły do bloku. Znów go przeniesiono. Miał dość tych nagłych zmian. W pewnym momencie w ogóle nie wszedł na boisko. Prawie opuścił Auburn i przeniósł się do mniejszego uniwersytetu, aby tam grać.
Nie można tak po prostu przenieść się pomiędzy szkołami I ligi bez rocznej przerwy. Został. I zadziałało.
W przypadku Emmonsa rozczarowanie było ciche. Bez zamieszania. Żadnej uwagi narodowej. Dzień draftu był próbą nerwów. Pittsburgh ciągle dzwonił, obiecując wybór. Ale poczekali do drugiej tury. Potem przyznali: wiedzieli, że nikt go nie zna. Wiedzieli, że będzie dostępny.
To było denerwujące. Emmons śledził futbol uniwersytecki. Wiedział, że wybrani przed nim gracze byli gorsi. Wiedział to. Ale w tej lidze percepcja często przewyższa rzeczywistość. Trzeba poczekać, aż telefony przestaną dzwonić. A potem udowodnij im, że się mylą.
Istnieje piłkarski mit, który mówi, że aby zostać powołanym, potrzebujesz olśniewającej nagrody lub uwagi mediów. Rzeczywistość zwykle wygląda mniej atrakcyjnie. Wszystko sprowadza się do pojawienia się na boisku, gdy nikt nie patrzy. Taeko Spikes, Fred Besley i Carlos Emmons nie przez przypadek zetknęli się ze sportem zawodowym. Przedarli się przez drzwi, które były ledwo uchylone.
Dlaczego wczesne przejście ma sens
Dla niektórych zawodników pozostanie na studiach wydaje się bezpieczne. Dla innych wydaje się to stratą czasu. Taeko Spikes znał różnicę.
„Przejście na zawodowstwo po trzecim roku było dla mnie właściwą decyzją” – powiedział Spikes. Nie zrobił tego, bo się nudził. Zrobił to, bo okno możliwości się zamykało.
„Zawsze chciałem zostać zawodowym piłkarzem, ale szansa nie pojawia się tak łatwo ani tak często” – wyjaśnił.
Spełnił już wszystkie niezbędne warunki. Osiągnął swoje cele związane z uczelnią. Zrobił wystarczająco dużo, aby udowodnić, że zasługuje na miejsce na boisku. W tym momencie pobyt na studiach nie polegał na doskonaleniu umiejętności, ale na przetrwaniu.
„Czułem więc, że jako zawodnik futbolu w college’u dałem z siebie wszystko” – powiedział Spikes. „Czułem, że to marzenie z dzieciństwa się spełniło i chciałem skorzystać z tej szansy”.
Tu nie chodzi o arogancję. Chodzi o wyczucie czasu. Masz jedną szansę. Tęskniłeś za nim? Czekać. Możesz już nigdy tego nie dostać.
Problem Tweenera: co się stanie, jeśli nie dopasujesz formy?
Fred Besley wpadł na inną ścianę. Skauci przyjrzeli się jego budowie ciała. Sprawdziliśmy jego prędkość. Wzruszyli ramionami.
„Nie zostałam finalistką nagrody Heismana ani niczym specjalnym po studiach” – powiedziała Besley. Nie był ulubieńcem mediów. Nie był to facet, o którym wszyscy piszą.
„Byłem jednym z chłopaków w zespole, który dał z siebie 100 procent i właśnie dlatego zostałem powołany”.
W tym miejscu proces tworzenia projektu staje się zagmatwany. Besley został nazwany „tweenerem”. To ostre określenie zawodnika, który nie pasuje do formy.
„Zostałem wybrany ze względu na moją pracowitość i ciężką pracę” – powiedział Besley. „Nazwali mnie animatorem, ponieważ nie byłem wystarczająco duży, aby być bocznym obrońcą i nie wystarczająco szybki, aby być tylnym obrońcą”.
Co więc zrobić? Graj w piłkę nożną. Nie czekaj, aż zostanie Ci przydzielone konkretne stanowisko. Po prostu graj.
„Wiedziałem przed draftem, że żaden zespół, który mnie wybrał, nie będzie wiedział dokładnie, do kogo się wybiera, ponieważ wiedziałem, że mogę grać na tym poziomie” – powiedział Besley.
Jest to ryzyko dla obu stron. Zespół podejmuje ryzyko, przyjmując zawodnika bez jasnej pozycji. Gracz ryzykuje, że pozostanie niezauważony, ponieważ nie pasuje do stołu.
„Oczywiście San Francisco 49ers dało mi szansę” – powiedział Besley. Tylko. Bezpośrednio. Bez zbędnych ceregieli.
Brak wzorców do naśladowania utrudnia wiarę w siebie
Carlos Emmons nie miał tych samych zalet. Nie miał współlokatora-celebryty, który wskazywałby mu drogę. Nie miał lokalnego bohatera, który osiągnął sukces zaledwie rok czy dwa lata przed nim.
„Nie jestem dzieckiem, które dorastało z myślą, że zostanie zawodowym piłkarzem” – powiedział Emmons.
Sprawdzanie rzeczywistości dla debiutantów NFL
Przepaść pomiędzy sławą w college’u a przetrwaniem w NFL powoduje śmierć karier.
Willie Anderson nie ośmieszał rzeczywistości młodych zawodników, którzy niedawno ukończyli szkołę. Wiadomość była okrutna, ale konieczna. Nie oszukuj siebie. Można oszukać skautów, trenerów, może nawet rodziców, ale trudnej rzeczywistości ligi nie da się oszukać. Jeśli przeczucie mówi Ci, że nie jesteś gotowy? Idź do domu. Możesz wrócić później. Jednak po podpisaniu umowy i wpisaniu tego pola nie ma przycisku „anuluj”.
Fred Beasley zauważył, że ten schemat powtarza się rok po roku. Nie chodziło o talent. Chodziło o głód. Obserwował, jak utalentowani chłopcy otrzymują możliwości, takie jak nagrody za udział. Oczekiwali, że NFL da im czas na grę. To nie działa w ten sposób. Na studiach często podaje się cię na srebrnej tacy. System kręci się wokół Ciebie. W sporcie zawodowym nikogo nie obchodzi twoja srebrna taca. Dbają o to, co możesz dla nich zrobić. Jeśli nie jesteś gotowy orać, wykonuj brudną robotę, której nikt nie widzi, już tracisz. Wielu facetów nie zauważa tej zmiany. Uważają, że najtrudniejszą rzeczą jest zdobycie miejsca w drużynie. To jest błędne. Najtrudniej jest to utrzymać.
Edukacja jest ważniejsza niż ego
Carlos Emmons przyszedł z drugiej strony. Kazał im zdobyć wykształcenie. Poważnie. Nie stawiaj całego życia na to, żeby zostać profesjonalistą. Szanse na sukces są przeciwko tobie. Szansa jedna na milion nie zdarza się regularnie. Nawet jeśli byłeś najlepszym graczem w szkole średniej, w lidze pełnej najlepszych z najlepszych, prawdopodobnie będziesz przeciętnym graczem. Czujesz się jak olbrzym w stawie, dopóki nie wskoczysz do oceanu.
Rada Emmonsa była surowa. Zdaj sobie sprawę, że bycie „dobrym” może po prostu oznaczać bycie kompetentnym. Nie opieraj swojej tożsamości na karierze, która może trwać tylko cztery lata. Zdobądź dyplom. Czy szansa powinna pojawić się w NFL? Masz szczęście. Skorzystaj z tego. Ale nie pozwól, aby twoje ego było zależne od miejsca w składzie, które może zostać odebrane, zanim w ogóle zrozumiesz system taktyczny.
Jonas Jennings zgodził się. Chwyć swoje książki. Studia są na pierwszym miejscu. Bez tego nie ma ucieczki. Nie myśl jeszcze o profesjonalistach. Wystarczy przejść przez poziom uczelni. Rób to krok po kroku. Postępuj zgodnie z instrukcjami. Nie próbuj przeskakiwać nad głową. Rozproszenie marzeń o niedzielnym meczu zabija twoją koncentrację na wtorek, kiedy musisz uczyć się w bibliotece.
Pułapka zadowolenia
Anderson wrócił z ostrzeżeniem o samym sukcesie. Nigdy nie mów: „Osiągnąłem wszystko”. W chwili, gdy wypowiesz te słowa, zacznie się upadek. Musisz zachować sposób myślenia osoby, która nigdy nie jest usatysfakcjonowana.
Zaczyna się w młodym wieku. Czy w szkole średniej dostałeś się do pierwszego zespołu? Nie świętuj za bardzo. Spróbuj zostać starterem. Zostałeś starterem? Nie przestawaj. Spróbuj zdobyć stypendium. Czy otrzymałeś stypendium? Nie relaksuj się. Spróbuj przedstawić się jako nowicjusz (student pierwszego roku). Jeśli to nie wyjdzie? Poczekaj na swoją kolej. Ale kiedy nadejdzie Twoja kolej, wykorzystaj ją jak najlepiej. Następnie ponownie wróć do stanu niezadowolenia.
Spójrz na każdą osobę sukcesu. Zapytaj, jak dostał się na szczyt. Powiedzą ci to samo. Nigdy nie odpoczywali. Zadowolenie jest pułapką. Aby odnieść sukces jako sportowiec, musisz myśleć jak ktoś, kto jest ciągle prześladowany. Ponieważ tak jest. Zawsze jest ktoś młodszy, bardziej głodny i szybszy, gotowy zająć Twoje miejsce. Nie możesz odpocząć.
Życie według zasad
Jenkins wspomniał o dwóch zasadach swojej mamy. Nigdy nie martw się o rzeczy, na które nie masz wpływu. I rozróżniaj dobro od zła, niezależnie od sytuacji.
Tylko. Trudne do zrobienia, ale proste. Żyje według tych przymierzy. Jego życie toczy się gładko, bo nie marnuje energii na zmienne, nad którymi nie ma kontroli. Po prostu koncentruje się na robieniu właściwych rzeczy i kontrolowaniu własnych wysiłków.
Wielki obraz
NFL to coś więcej niż tylko gra. To jest filtr. Oddziela głodnych od tych, którzy czują się zobowiązani. Nagradza wykształconych, a nie aroganckich. I karze tych, którzy są zadowoleni.
Jeśli chcesz pozostać w grze, musisz zrozumieć, że gra, którą kochasz, to także biznes. Bezwzględny biznes.
Gracze, którzy przeżyją, nie zawsze są najbardziej utalentowani. To ci, którzy nigdy nie przestają się uczyć. Który nigdy nie przestaje orać. Kto nigdy nie patrzy w lustro i nie myśli, że osiągnął już wszystko.
Odpoczynek? Po prostu znikają.






















