Historia hymnu USA w sporcie

12

NFL znów jest w centrum uwagi. Prezydent Donald Trump nie powstrzymał się od wiecu w Alabamie. Wezwał właścicieli NFL do zwalniania graczy, którzy protestują podczas hymnu narodowego. Nazywa ich draniami. Odpowiedź przyszła natychmiast. Dziesiątki graczy połączyło ręce. Kilka drużyn wstało jednocześnie. Inni uklękli. Był to przejaw solidarności, który odzwierciedlał skandal z Colinem Kaepernickiem w 2016 roku.

Ciche protesty Kaepernicka przeciwko przemocy policji i uprzedzeniom rasowym rozpoczęły się podczas przedsezonowego meczu drużyny San Francisco 49ers. Krytyka była ostra. Wielu uważało, że brak obecności na stojąco podczas hymnu jest brakiem szacunku dla wojska. Twierdzą, że to brak szacunku dla weteranów, którzy ryzykują życie, walcząc o wolność.

Dlaczego jednak zawodowa piłka nożna tak bardzo interesuje się publicznymi aktami patriotyzmu? Nie zawsze tak było.

Orin Stern, historyk sportu na Duke University, zauważa, że ​​aż do rozpoczęcia nowożytnych igrzysk olimpijskich w 1894 r. sport nie był kojarzony z tożsamością narodową. Wcześniej było to „miasto z miastem, wieś z wioską”. Sportowcy rywalizują w swoich lokalnych społecznościach. To nie jest ich kraj.

Podobne zmiany zauważył Martin Polley z Uniwersytetu De Montfort w Wielkiej Brytanii. W tym samym czasie odbyły się krajowe mistrzostwa Wielkiej Brytanii. Anglia, Irlandia Północna, Szkocja i Walia wystawiły własne drużyny. Była to pierwsza konfrontacja między państwami.

W tym czasie baseballiści śpiewali hymn narodowy

Na przełomie XIX i XX wieku baseball stał się nieoficjalnym sportem narodowym Ameryki. Stało się częścią tkanki kulturowej. „To tak amerykańskie jak baseball i szarlotka”. Ale nie był to jeszcze publiczny wyraz patriotyzmu.

Pewnej nocy wrześniowej 1918 roku sytuacja uległa całkowitej zmianie. Chicago Cubs i Boston Red Sox spotkały się w pierwszym meczu World Series. Kraj pogrążył się w I wojnie światowej, a morale było niskie. Atmosfera na boisku była świąteczna. Prawie cicho.

Potem na polu pojawiła się orkiestra wojskowa.

To było w siódmej rundzie. Zaczęli grać „Sztandar z gwiazdami”. To znana piosenka patriotyczna. Nie był to jeszcze oficjalny hymn narodowy. Stało się to dopiero w 1931 r.

Trzecibazowy Red Sox Fred Thomas jest na urlopie z marynarki wojennej. Natychmiast zdjął czapkę. Pozdrowił.

Inni gracze poszli w ich ślady. Zdjęli czapki. Położyli ręce na piersiach.

Sytuację opisał reporter „The New York Times”. Piosenka zaczyna się kilkoma nutami. Potem przyłączają się inni. Przy ostatniej nucie melodia rozniosła się echem po całym boisku. Publiczność głośno oklaskiwała. To pokazało najwyższy poziom entuzjazmu tego dnia.

Militaryzacja #sportu: od hymnu USA na stadionach baseballowych po patriotyczny fanatyzm w piłce nożnej

Chociaż świat baseballu nagle przyjął hymn narodowy, dynamika nie ustała. Sztandar z Gwiazdami był tak popularny podczas meczu, że trzeba go było wykonać ponownie w siódmej rundzie drugiej partii. Kiedy serial przeniósł się do Bostonu, hymn narodowy został przeniesiony na uroczystości przedmeczowe. W ten sposób narodziła się tradycja. Dopiero w 1941 roku, kiedy Stany Zjednoczone przystąpiły do ​​II wojny światowej, hymn narodowy naprawdę stał się integralną częścią meczów baseballowych.

Jak piłka nożna wspiera patriotyzm w sporcie

Podczas gdy baseball wprowadził naród w patriotyzm inspirowany sportem, piłka nożna ugruntowała związek między sportem a jawnie militarystycznym nacjonalizmem. Zmiana ta nastąpiła w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, kiedy popularność tego sportu gwałtownie wzrosła.

Piłka nożna to zasadniczo walka militarna przebrana za grę.

Podobieństwa są widoczne na poziomie strukturalnym i językowym. Trener pełni rolę „generała”. Grupy pozbawionych twarzy wojowników w hełmach tworzą „formacje taktyczne” i walczą w „okopach”. Przeprowadzają ataki „natychmiastowe”. Rzucają długie bomby w pole bramkowe. Sam język jest zapożyczony z walk militarnych.

„Istnieje rodzaj świętego związku pomiędzy piłką nożną, wojną i amerykańską tożsamością” – powiedział Stern. „Na boisku rośnie poczucie patriotyzmu”.

NFL nie tylko przyjęła ten obraz. Zinstytucjonalizowaliśmy to. Przed każdym meczem odgrywany jest hymn narodowy. Ale hymny narodowe rzadko są tylko piosenkami. Towarzyszy im wojskowa gwardia honorowa i grupa weteranów. Nie jest niczym niezwykłym widzieć samoloty Sił Powietrznych przelatujące nad stadionem. Stadion zamienił się w pole bitwy. Kibice stali się armią. Mecz ten stał się rytuałem jedności narodowej.

Dziś trudno rozróżnić te dwa zjawiska. Ryk tłumu. Zapach trawy. Widok samolotu odrzutowego pozostawiającego na niebie smugę dymu. Wszystko to składa się na zestaw wrażeń zmysłowych.

Ale czy tak musi być?

Być może dlatego więź jest tak silna. Być może metafora pola bitwy jest zbyt wygodna, aby ją porzucić. Kształt idealnie do Ciebie pasuje. Strategie te odzwierciedlają ruchy wojsk. Czuję stawkę.

Nikt nie może powiedzieć z całą pewnością, kiedy granica między sportem a wojną naprawdę się zatrze. Być może to było wczoraj. Albo sto lat temu. Odpowiedź kryje się w cieniu.

Dlaczego stadiony #NFL wyglądają jak bazy wojskowe

Przeciętna liczba fanów może wiele wyjaśnić. Badanie z 2014 roku jasno to pokazuje. Główną grupę odbiorców stanowią ludzie rasy białej (83%), mężczyźni (64%) i osoby w wieku powyżej 45 lat (51%). Politycznie ta grupa jest bardzo konserwatywna. Respondenci Partii Republikańskiej o 21 procent częściej niż Demokraci zgadzają się z poglądami konserwatywnymi.

Koordynacja ta rozciąga się także na zarząd. Właściciele zespołów odzwierciedlają ten obraz, chyba że powiększyli swoją bazę fanów.

„NFL to najbardziej konserwatywna liga sportowa, jeśli chodzi o mentalność „America First”, głoszoną przez jej właścicieli” – powiedział Stern. W grupie właścicielskiej nie ma różnorodności. Możesz mieć tylko jednego właściciela mniejszościowego. Przy stole nie było właścicieli Afroamerykanów ani Latynosów. Są w przeważającej mierze republikanami.

Ale spektakl patriotyzmu wykracza poza politykę lokalną. To kwestia strukturalna.

Raport z 2015 roku wykazał, że Departament Obrony Stanów Zjednoczonych (DoD) zapłacił zespołom NFL w latach 2011–2014 ponad 5 milionów dolarów. Pieniądze te nie zostały wykorzystane na zakup praw do transmisji. To powinien być publiczny pokaz poparcia.

Orszak honorów. Flaga na boisku. Na dużym ekranie w sekcji „Hometown Heroes” prezentowano weteranów na trybunach.

Pentagon bronił wydatków. Nazywają to cennym narzędziem rekrutacyjnym. Twierdzą, że nie jest to „kupiony patriotyzm”. Praktykę tę zaprzestano po opublikowaniu raportu.

Różne relacje z hymnami narodowymi w Europie

Jak patriotyzm sportowy w Stanach Zjednoczonych wypada w porównaniu z innymi krajami na całym świecie?

To jest błędne. Nie bardzo.

Pauly z Międzynarodowego Centrum Historii i Kultury Sportu zauważa, że ​​hymnu narodowego nie gra się regularnie podczas meczów klubowych głównych europejskich lig piłkarskich. Pojawiają się tylko podczas Pucharu Świata, gdy uczestniczy w nim reprezentacja narodowa.

W Anglii piłka nożna jest głęboko zakorzeniona w tożsamości narodowej. Publiczność śpiewała pieśni z czasów II wojny światowej. Jednak ich wyraz twarzy był bardzo ponury. Nie zawsze jest ładnie.

  • Dla niektórych kibicowanie reprezentacji jest aktem patriotyzmu, który nie wymaga noszenia flagi ani śpiewania hymnu – powiedział Pauley.

Dla niektórych najważniejszy jest rytuał. Noszą barwy drużyny. Malują twarze.

Dla niektórych osób może to stać się gwałtowne. Uderzanie kibiców z innych krajów jest wyrazem dumy narodowej. Nie każdy patriotyzm inspirowany sportem jest zdrowy.

Aktualne zasady

Relacja NFL z protestami szybko ewoluuje.

W maju 2018 roku właściciele zespołów zatwierdzili nową politykę. Gracze muszą stać podczas odgrywania hymnu narodowego.

Zespoły podlegają karom, jeśli gracz klęka lub siada.

Gracz ma jedną opcję. Podczas odgrywania hymnu narodowego zawodnicy mogą pozostać w szatni.